sobota, 19 września 2015

Come back to London

Witajcie :)

Korzystając z tego, że dziś wcześniej wstałam zabieram się do pracy. Przede mną ciężki tydzień, więc muszę się zorganizować. Łatwo nie będzie... Dziś ostatni raz chciałabym powróć do mojego wyjazdu do Anglii, a konkretniej pobytu w Londynie :)

Do Londynu pojechaliśmy w ostatnia niedzielę pobytu w Anglii. Ciężko było znaleźć wolny weekend, ale udało się. Pojechaliśmy tam pociągiem - z Reading (miejscowości, w której mieszkałam) do Londynu, jest naprawdę niedaleko. Kupiliśmy sobie bilet całodzienny, żeby było wygodniej. Z pociągu poszliśmy na metro. Kiedy wyszliśmy z podziemi, naszym oczom ukazał się Big Ben, następnie London Eye. Stwierdziliśmy, że najlepszym sposobem zwiedzenia Londynu będzie wykupienie biletu na Bus Tours, który obwiezie nas po mieście. jednak, niedługo cieszyliśmy się z ładnej pogody. Zaczął padać deszcz... dawno nie widziałam takiej ulewy. Byłam cała mokra, ciekło ze mnie dosłownie mówiąc... Autobus zatrzymał się przy Buckingham Palace, więc poszliśmy zobaczyć go z bliska. Staraliśmy się zrobić zdjęcia, ale deszcz zaczął padać jeszcze mocniej i stwierdziliśmy, że pojedziemy już do Madame Tussauds. W między czasie doszło do małego wypadku- prawie wpadłam pod samochód. Dobrze, że Łukasz mnie złapał, bo wolę nie myśleć co mogłoby się stać. W wyniku tej sytuacji, zepsuł mi się but i Londyn pokonywałam boso. Dobrze, że tam nie wzbudziło to takiej sensacji. W między czasie musieliśmy znaleźć galerie handlową, żeby kupić nowe buty. Na szczęście w miarę szybko znalazłam H&M i kupiłam balerinki. Nigdy nie byłam w takim H&M - cztery piętra a buty na trzecim, haha ;) Taka, mała przygoda, która urozmaiciła wyjazd. Później szybki posiłek i poszliśmy do Muzeum figur woskowych, jak wcześniej wspomniałam. Już na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie, po królewsku. Niesamowite uczucia, nie do opisania. Polecam każdemu odwiedzić to miejsce. Czas szybko płynie, ciągle coś się dzieje, nie ma czasu na nudę. Bardzo mi się podobało <3 Trochę czasu minęło za nim udało nam się wszystko zobaczyć, więc po wyjściu nie mieliśmy już za wiele czasu na zwiedzanie. Kupiliśmy pamiątki, poszłyśmy się przejść i do baru, trochę odpocząć.  Byliśmy bardzo zmęczeni, telefony nam się rozładowały, więc stwierdziliśmy, że wracamy do domu. Jakoś przed północą dotarłyśmy do domu. To był niesamowity wyjazd, dzięki któremu zrozumiałam, że warto jest podróżować i zwiedzać. Takich wspomnień i widoków nikt nam nie zabierze, to na zawsze w nas zostanie. każdemu polecam odwiedzenie Londynu! Oczywiście nie zobaczyłam jeszcze wielu miejsc, ponieważ nie starczyły już nam czasu. Kiedyś chciałabym tam wrócić ;) Czeka nas jeszcze jeden post z dodatków jakie kupiłam do mojego pokoju, ale to już za tydzień. A teraz troszkę zdjęć.

















W tle widać Tower Bridge


Karolina S
Karolina S

Intresuje się modą i wizażem. Lubię również przeczytać dobrą książkę czy spotkać się ze znajomymi. Jestem otwarta, kontaktowa i empatyczna. Moje życie może jest zwykłe, ale jest moje i za to je kocham.

1 komentarz: